Wydawnictwo TEST - skok do strony głównej
założone w Lublinie w roku 1988
historia
katalog
serie wydawnicze
nowości
galeria
Jacek Trznadel, Utajone w oddechu. Wiersze wybrane



Wydawnictwo Test, Lublin 2003
ss. 458,
ISBN 83-7038-066-2, EAN 97-883-7038-066-3
 Jacek Trznadel, Utajone w oddechu. Wiersze wybrane, Wyd. TEST, Lublin 2003


 
 

 Jacek Trznadel: "Utajone w oddechu" - wydania źródłowe wierszy wybranych, Wyd. TEST, Lublin 2003

Zbiór "Utajone w oddechu" zawiera wiersze wybrane z wcześniej wydanych tomów (od lewej):
"Dzikie gęsi", "Podróże darmowe", "Więcej niż można mieć", "Rana", "Gdzie indziej" i "Wyjście"
(ilustracja z witryny Jacka Trznadla).



Od autora

  Książka jest wyborem mojej poezji ze wszystkich okresów. Wiersze zostały ułożone w sposób szczególny –
od utworów ostatnich do pierwszych. Znaczy to po prostu – od dzisiaj do źródeł.

  Wybór został dokonany z sześciu wydanych przeze mnie zbiorów. Oto one, w tym właśnie, odwrotnym porządku:

Dzikie gęsi, 1997
Podróże darmowe, 1991
Więcej niż można mieć, 1979
Rana, 1974
Gdzie indziej, 1971
Wyjście, 1964

  Do wierszy z poszczególnych zbiorów włączono kilka ineditów, powstałych w tym samym czasie. Wyłączono, prócz drobnych utworów, kilka dużych tekstów, którym należy się osobna książka, m.in. "Traktaty: Fotografia" oraz "Zegar" (z tomu "Gdzie indziej"); Sens nieciągły (z tomu "Więcej niż można mieć"), a także tekst "Księga morderców", Kultura, Paryż 1985, nr 4. Nie włączono także grupy wierszy "polskich", m.in. o stanie wojennym, z nie wydanego tomu "Powracająca w snach".

  Książka nie zawiera moich przekładów poetyckich. Tłumaczyłem przede wszystkim poetów francuskich, to m.in. François Villon, Aloysius Bertrand (Gaspard de la nuit – tekst integralny), Paul Verlaine, Stéphane Mallarmé (Un coup des dés), Oscar Milosz (Elegies), Henri Michaux, Louis Aragon (Chambres), Francis Ponge (Parti pris des choses). W swojej książce "Spojrzeć na Eurydykę" (Kraków 2003) zamieściłem także przekład dotąd nie tłumaczonych rosyjskich wierszy Leśmiana.

Jacek Trznadel




Chirurg w labiryncie snów

Jacek Trznadel, Utajone w oddechu. Wiersze wybrane, Wydawnictwo TEST, Lublin 2003

  Urodzony w 1930 roku Jacek Trznadel znany jest szerszej publiczności literackiej głównie jako autor Hańby domowej - tomu rozmów z pisarzami o uwikłaniu środowisk twórczych lat pięćdziesiątych w stalinizm. Zwłaszcza opublikowana w tej książce rozmowa ze Zbigniewem Herbertem wywołała swego czasu ożywioną dyskusję, ugruntowując podział polskich elit na dwa obozy: przeciwników i zwolenników "grubej kreski" w kulturze. Sporą popularność zyskały też prace o tematyce katyńskiej: szkice historyczne "Powrót rozstrzelanej armii" oraz tom opowiadań "Z popiołu czy wstaniesz?" Między innymi za sprawą tych publikacji Trznadel stał się w zbiorowej świadomości kimś w rodzaju narodowego superprokuratora, walczącego o zachowanie pamięci historycznej, sporządzenie "rachunku krzywd" i osądzenie winnych. Jedynie bardziej wyrobieni czytelnicy wciąż postrzegają go jako tłumacza literatury francuskiej, jurora Nagrody im. Józefa Mackiewicza, a przede wszystkim wybitnego historyka i krytyka literatury, autora monografii "Twórczość Leśmiana" i "Czytanie Norwida" oraz zbiorów szkiców, w których prokuratorska pasja wraca niekiedy w historycznoliterackim kostiumie: "Róże trzecie", "Polski Hamlet", "Ocalenie tragizmu" czy "Spojrzeć na Eurydykę". Nawet wśród polonistów stosunkowo mało znana jest natomiast twórczość poetycka Trznadla. Szkoda, bo jest to poezja rzadkiej urody, wyróżniająca się tonem na tle liryki ostatniego półwiecza i obfitująca w obrazy, które na długo zapadają w pamięć.

  Z myślą o tych, którzy chcieliby się o tym przekonać, lubelskie Wydawnictwo Test opublikowało niedawno tom wierszy wybranych Trznadla, zatytułowany "Utajone w oddechu". Otwierają go teksty późne, kończą wczesne, zgodnie z wyrażoną w nocie odautorskiej intencją umożliwienia czytelnikowi dotarcia do źródeł. Już pierwszy (chronologicznie ostatni) przedrukowany w książce tom - "Dzikie gęsi" z 1996 roku - wprowadza nas w charakterystyczną dla tej poezji oniryczną aurę. Nawiązując do rzymskiej miary ludności, tom nosi podtytuł "centuria snów" i składa się ze stu próz poetyckich poprzedzonych swoistym "prologiem", w którym życie ludzkie przyrównano do drogi przez labirynt. Bohater wiersza rozwija kłębek nici, cierpliwie postępując w głąb ciemności, ale kres tej podróży okazuje się początkiem nowej - tym razem ku utraconemu dzieciństwu. Tajemnica życia pozostaje nieuchwytna. Nie wyjaśnią jej także kolejne, hermetyczne sny, pełne podobnie odrealnionych obrazów i bogatej symboliki śródziemnomorskiej. Wszystkie je łączy motyw śmierci, a ściślej dialogu żywych z umarłymi. Trznadel mistrzowsko łączy tu groteskę z powagą, swobodną ekspresję wyobraźni z niezwykłą wprost precyzją narracji. Bohater tych utworów porusza się w labiryncie snów niczym chirurg ze skalpelem w dłoni. Jego rozpoznania są jak "złote gwoździe", przebijające amorficzność świata: "Tylko sen otwiera rzeczywistość, bez niego jawa składa się z samych słów. A słowa, jak cienie, znikają, gdy nastaje ciemność. Wtedy dusze, jak dzikie gęsi, muszą odlecieć z pieczary".

  Nie tylko w otwierającym książkę tomie widać wpływy literatury francuskiej, gdzie proza poetycka ma dużo większe tradycje niż w Polsce. Ale Trznadel chętnie sięga też do innych źródeł. Biblia, Platon, Rilke, Słowacki, Mickiewicz, Norwid, Leśmian, Herbert, gdzieś w tle "Maria" Malczewskiego - to jedynie część tropów historycznoliterackich, które można by tu wskazać. Jednak jest w tej poezji coś więcej niż udane popisy erudycji. Labirynt tekstów odpowiada labiryntowi życia, a podróż przez jego korytarze, choć nie wyjaśnia tajemnicy, pozostawia jednak jakąś "ciemną wiedzę o istnieniu", jakby powiedział Jarosław Marek Rymkiewicz. Trznadel wydaje się wiernym uczniem tych poetów przeszłości, którzy zamiast udowadniać własne tezy, próbowali choćby dotknąć niemożliwej do zwerbalizowania grozy życia. W jego wierszach egzystencjalna ciemność zawsze zestawiana jest sugestywnie z kruchością ludzkiego bytowania "pod słońcem". W efekcie otrzymujemy oryginalną, czystą lirykę, próbującą dotrzeć do tego, co "utajone w oddechu". Aż dziw, że ta maksymalistyczna postawa nie doczekała się, jak dotąd, znaczącego echa w podręcznikach literatury.

  Przez wybór wierszy Trznadla przewijają się, oczywiście, bardzo różne motywy. Obok delikatnych, "prywatnych" jakby zapisków, często osadzonych w metafizycznym "kosmosie natury", znajdziemy tu także utwory odnoszące się do zbiorowej tragedii historycznej, jak choćby ten gorzki, ale wzruszający zarazem wiersz "NKWD szuka tajemnicy" z tomu "Podróże darmowe" (1991):

umarli ze Spoon River
przychodzili po trochu
na cmentarne walne zgromadzenie
umarłych z Katynia
pochłonęła masowo
i szybko
ta sama zaraza
opancerzony ołów
wdzierał się z tyłu do mózgu
szukał ukrytej tajemnicy
życia i myśli
pamięci i uczuć
rozczarowany wychodził czołem
dziesiątki tysięcy doświadczeń
śledztwa NKWD
z takim samym wynikiem
ciało spada do dołu
a tajemnicy polskiej duszy
znaczifsa nie naszli.


  Jednak motywy snu i śmierci towarzyszą nam w tej podróży już do końca (a raczej do początku).

A sny się wymkną przez drzwi uchylone
ku chłodom nocy, co nie śpi, a czeka,
tam anioł smutny bierze je w obronę
choć drży mu senna kamienna powieka


- czytamy w pięknym, rymowanym liryku "Piosenka o snach", przywodzącym na myśl poezję świętej pamięci Pawła Hertza, także chyba nie dość docenionego dziś poety. W twórczości Trznadla znika granica między życiem, snem i światem umarłych, a utworzona w ten sposób całość staje się labiryntem, w którym mieszka niewiedza. Nic dziwnego, że książkę kończą takie oto słowa "Elegii jedenastej" z tomu "Wyjście" (1964):

jak się zaczęło tak się i kończy
i płynie rzeka ręce w niej zanurzasz
i noga z niej wystaje twa śmieszna i woła
i jest drżenie wszystkich możliwości
pod niebem w grudce ziemi życia
w przeniknięciu oczu i ust wiatrem
śniegiem i piaskiem lub miłością
nie wiesz.


Podróż dobiegła końca i - jak w życiu - zaczyna się od nowa.


Wojciech Wencel, Nowe Państwo, 7/2004, dział Literatura

 Nowe państwo - winietka




  Jacek Trznadel urodził się 10 czerwca 1930 roku w Olkuszu. Podczas wojny ukończył gimnazjum w Krakowie, potem rodzina przeniosła się do Wrocławia. W 1948 roku, jeszcze jako uczeń liceum, zapisał się do młodzieżówki PPS-OMTUR, której członkowie po fuzji PPS i PPR zostali automatycznie wcieleni do ZMP. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim, po drugim roku przeniósł się na studia do Warszawy. Pracę magisterską napisał na temat poezji Mieczysława Jastruna, w duchu, jak sam przyznał po latach, zgodnym z wytycznymi socrealizmu, czym nie była już obciążona jego praca doktorska (o twórczości Leśmiana).

  Po studiach Jacek Trznadel podjął pracę w Instytucie Badań Literackich. W latach 50. uchodził za obiecującego krytyka literackiego i pisywał artykuły w stylu epoki - atakował "służalczą rolę Kościoła", zachwycał się socrealistycznymi wierszami Mieczysława Jastruna i Adama Ważyka oraz "Słowem o Stalinie" Władysława Broniewskiego.

  W 1956 roku, po dojściu do władzy Władysława Gomułki, "na fali naiwnego uniesienia możliwością wywalczenia prawdy w życiu społecznym" - jak wspomina na swojej stronie internetowej - zapisał się do PZPR. W wywiadzie do książki "Blizny po ukąszeniu" wyznał Magdalenie Bajer, że portret Stalina wisiał u niego w domu na honorowym miejscu.
 Jacek Trznadel, fot. PAP/P. Rybarczyk

Jacek Trznadel, fot. PAP/P. Rybarczyk

  W 1966 roku Trznadel wyjechał do Francji, gdzie prowadził lektorat języka polskiego na Sorbonie. W 1968 roku po agresji na Czechosłowację rozważał odesłanie legitymacji partyjnej, ale ostatecznie zrobił to [dopiero] w roku 1970, po powrocie do kraju.

  W latach 60. ukazały się jego eseje literackie - "Róże trzecie" (1966), oraz kolejne tomy wierszy: "Wyjście" (1964), "Gdzie indziej" (1971), "Rana" (1974).

  W 1975 roku Trznadel podpisał tzw. "List 59" przeciwko polityce partii.

  W 1978 roku opublikował dwie książki eseistyczne: "Czytanie Norwida" oraz "Płomień obdarzony rozumem".

  Wprowadzenie stanu wojennego zastało go w Paryżu, gdzie od 1978 roku prowadził kolejną turę wykładów polonistycznych na Sorbonie. Tuż przed powrotem na stałe do Polski, w 1983 roku, Trznadel nawiązał współpracę z paryską "Kulturą". W latach 80. współpracował też z innymi wydawnictwami drugoobiegowymi, najbardziej jednak znaczącym głosem Trznadla w tym okresie okazała się "Hańba domowa" - zbiór wywiadów z pisarzami na temat ich stosunku do stalinizmu.

  Wywiad Trznadla ze Zbigniewem Herbertem pt. "Wypluć z siebie wszystko" - najważniejsza rozmowa z "Hańby domowej" - ukazał się po raz pierwszy na łamach "Kultury Niezależnej" w styczniu 1986 roku. Autor "Pana Cogito" bezwzględnie oceniał w nim pisarzy, którzy w latach 50. angażowali się w budowę nowego ustroju ponieważ: "a. działali w strachu i złej wierze, b. powodowali się pychą, która - o dziwo - wynikała ze strachu, c. działali z niskich pobudek materialnych (...)". Dalej Herbert podważał szczerość nawrócenia byłych wyznawców komunizmu, zarzucając im, że opozycjonistami stali się z powodów koniunkturalnych, kiedy władzy przestało już zależeć na ich piórach.

  W opisywanych przez Herberta przypadkach łatwo można rozpoznać Tadeusza Konwickiego, z nazwiska zostali wymienieni Jerzy Andrzejewski i Kazimierz Brandys. W opisach Herberta rozpoznał się też Wiktor Woroszylski.

  Już sam wywiad z Herbertem wywołał burzę, ukazanie się "Hańby domowej" w 1986 roku, najpierw w paryskiej "Kulturze", potem nakładem drugoobiegowej oficyny "Nowa", było wydarzeniem nie tylko literackim, ale też towarzyskim. Książka wywołała bardzo gorące reakcje. Autorowi zarzucano m.in., że niszczy mit polskiej opozycji demokratycznej, pokazując, jak wielu jej członków w latach 50. [XX w.] przeżywało flirt z komunizmem. Trznadel, opisując meandry duchowej drogi polskich intelektualistów, miał pełną świadomość, że rozlicza się także z własną biografią...

  Pomysł książki złożonej z rozmów z pisarzami zaangażowanymi niegdyś w komunizm zaczął realizować jeszcze w roku 1981. Motywem przewodnim wszystkich przeprowadzonych przez niego rozmów była kwestia, jak to się stało, że tylu intelektualistów poddało się "heglowskiemu ukąszeniu". Trznadel podkreślał, że sam był zaangażowany i próbuje się uporać także z własną przeszłością. Wywiadu udzielili mu m.in. Jerzy Andrzejewski, Wiktor Woroszylski, Jacek Bocheński, ale też z osoby, które nie uległy oczarowaniu komunizmem - Jan Józef Lipski i Jan Józef Szczepański. Kazimierz Brandys, Tadeusz Konwicki i Adam Ważyk - odmówili Trznadlowi rozmowy. "Hańba domowa" wydana w paryskiej "Kulturze" i w "Nowej" stała się wydarzeniem literackim i uhonorowana została Nagrodą Kulturalną "Solidarności".

  Po roku 1989 Jacek Trznadel wydał m.in. zbiory esejów: "Ocalenie tragizmu", "Spojrzeć na Eurydykę", "Spór o całość. Polska 1939-2004" oraz tomy wierszy "Dzikie gęsi. Podręczna centuria snów", "Utajone w oddechu", "Bez odbioru".

  W 1994 Trznadel pracował jako członek komisji opracowującej projekt konstytucji z ramienia "Solidarności", rok później został przewodniczącym komitetu wyborczego Jana Olszewskiego w wyborach prezydenckich.

  W 2002 roku znalazł się w gronie założycieli i jurorów Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza.

  Pozaliteracką sprawą, która od lat angażuje Jacka Trznadla, jest wyjaśnienie zbrodni katyńskiej. W 1990 roku Trznadel był jednym z inicjatorów założenia Polskiej Fundacji Katyńskiej i Niezależnego Komitetu Historycznego Badania Zbrodni Katyńskiej, pięć lat później ukazał się zbiór jego szkiców historycznych na ten temat pt. "Powrót rozstrzelanej armii" oraz zbiór opowiadań o tematyce katyńskiej zatytułowany "Z popiołu czy wstaniesz?".

  W ostatnim czasie Jacek Trznadel złożył w biurze premiera Donalda Tuska napisaną i ogłoszoną na swojej stronie internetowej 19 kwietnia 2010 roku petycję z żądaniem powołania międzynarodowej komisji, która zbadałaby przyczyny katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Pod petycją zebrano ponad 50 tys. podpisów wyrażających poparcie dla tej inicjatywy.

(PAP, aszw)
dzieje.pl - portal historyczny PAP i Muzeum Historii Polski, dział Kultura i sztuka 1945-1989,
18 lutego 2011



historia
katalog
serie wydawnicze
nowości
galeria

Jesteś w witrynie lubelskiego Wydawnictwa TEST;
osobne witryny to strona domowa Bernarda Nowaka i jego Przewodnika po Lublinie

Wydawnictwo TEST
Bernard Nowak - home
Lublin - przewodnik