Wydawnictwo TEST - skok do strony głównej
założone w Lublinie w roku 1988
historia
katalog
serie wydawnicze
nowości
galeria
Praca zbiorowa: Lublin - przewodnik



Wydawnictwo TEST, Lublin 2000
ss. 426 + CDLVI, ISBN 83-7038-169-3
 Praca zbiorowa: Lublin - przewodnik, Wyd. TEST, Lublin 2000


Opracowanie graficzne, redakcja tekstu, układ tras,
dobór ilustracji oraz zestawienie indeksów:
Bernard Nowak
Projekt typograficzny: Bernard Nowak, Marek Popielnicki
Projekt okładki: Magdalena A. Mącik, Bernard Nowak
Książka ukazała się dzięki finansowej pomocy
Lubelskiej Fundacji Kultury.
Zrealizowano przy częściowej współpracy
Gminy Miasta Lublin,
oraz licznym sponsorom *



Opracowano na podstawie materiałów przygotowanych przez zespół:
Robert Kuwałek, Elżbieta Mącik, Grażyna Michalska, Edmund Mitrus, Marek Stasiak, Jacek Studziński,
Jadwiga Teodorowicz-Czerepińska

Konsultacja naukowa: prof. Czesław Deptuła, Maciej Sobieraj

Autorzy fotografii: Adam Bujak, Włodzimierz Boruch, Jan Bułhak, Iwona Burdzanowska, Paweł Butryński,
Stefan Ciechan, Ludwik Hartwig, Edward Hartwig, Monika Konkolewska, Adam Kita, Marta Kubiszyn,
Piotr Maciuk, Tomasz Piotr Nowak, Jacek Studziński, Bogdan Wójcicki, Zbigniew Zugaj

Rysunki fotogrametryczne: Barbara Annusiewicz, Anna Gnyś, Adam Kasiborski, Andrzej Lakutowicz

Źródła ilustracji  i rycin: Archiwum Państwowe w Lublinie, Biblioteka Uniwersytecka KUL,
Muzeum Aptekarstwa, Muzeum Trybunału Koronnego, Muzeum Zamek, Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN,
Scena Plastyczna KUL, Teatr Lalki i Aktora, Teatr Provisorium, Wydział Urbanistyki i Architektury UM,
Zbiory Specjalne Biblioteki Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Zbiory Zbigniewa Nestorowicza,
archiwum Wydawnictwa Test

Redakcja techniczna: Piotr J. Brania, Marek Górecki, Ilona Jaszak, Magdalena A. Mącik, Marek Popielnicki,
Daniel Zimnicki

Mapki okolic Lublina: Wydawnictwo MERIDIAN

Opracowanie map współczesnego Lublina: El-Press, Lublin

Opracowanie komputerowe rycin, ilustracji i fotografii: Janusz Bodio, Jerzy Piotr Brania, Magdalena Mącik,
Marek Popielnicki, Małgorzata Sokół, Daniel Zimnicki



Szanowni Goście,

  przypada nam w udziale przyjemność powitania Państwa w Lublinie i zaproszenia do zwiedzania znajdujących się tu zabytków.

  Przybyliście Państwo do miasta-świadka ważnych wydarzeń historycznych, z których najbardziej znanym jest zawarta między Rzeczypospolitą i Litwą unia. Miasta będącego przez ponad dwa wieki siedzibą Trybunału Koronnego, miejscem zamieszkania Sebastiana Klonowica, pobytu Jana Kochanowskiego, Mikołaja Reja, króla Jana III Sobieskiego, Henryka Wieniawskiego i Józefa Czechowicza. Dziś będziecie mieli Państwo okazję poznać bezpośrednio miejsca związane z tymi postaciami oraz obiekty, w których działy się doniosłe dla dziejów Polski wydarzenia.

  Ale Lublin to nie tylko Trybunał Koronny, unia lubelska czy obecność wielu znakomitości. Przeglądając Przewodnik będziecie mieli Państwo możność poznać jego bogatą historię oraz pokolenia rzetelnych, zasłużonych dla rozwoju miasta osób.

  Szczególną cezurą są lata ostatnie, historii pisanej w obecności żyjących tu do dziś jej twórców. To przecież Lublin jest kolebką niezależnej prasy i literatury, w Lublinie też rozpoczęły się w lipcu 1980 r. strajki, które doprowadziły do powstania Solidarności, a potem, w roku 1989, do zmian politycznych, które wyzwoliły tłumioną przez pół wieku społeczną energię.

  Wydarzenia te pozostają w niewątpliwym związku z obecnością Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jedynej wtedy wolnej od ideologicznych miazmatów uczelni. Tak samo jak pozostają w związku z profesorem tej uczelni, wówczas biskupem Karolem Wojtyłą.

  Gdy będziecie Państwo zwiedzać nasze miasto, zobaczycie zachowane do dziś ślady dalszej i najnowszej historii. Wiemy, że Lublin nie ma wielu światowej - czy nawet ogólnopolskiej klasy - zabytków; jedyny wyjątek stanowi Kaplica pw. Świętej Trójcy na Zamku oraz pełne uroku Stare Miasto. Ostatecznie jeden jest w Polsce Wawel i siedem tylko cudów świata. Nie mamy zamiaru stwarzać wrażenia, iż jest inaczej; nie chcemy, jak mówi miejscowe powiedzenie, przedawać psa za lisa. Niemniej pragnęlibyśmy, objaśniając, nie pominąć tego, co jest w nim dla nas ważne i bliskie.

  Od okresu przedwojennego, kiedy było to niewielkie, stutysięczne miasteczko, Lublin stał się dziś największym miastem po tej stronie Wisły; żyje tu prawie czterysta tysięcy mieszkańców. Ale - czego mamy świadomość - jest to miasto Polski wschodniej, spod zaboru rosyjskiego, przez lata zaniedbywanej, doganiającej dopiero teraz drugą część kraju.

  Lublin bywał też czasem miastem prowincjonalnym, będąc gospodarczym i intelektualnym zapleczem niedalekiej Warszawy. Ale, nie rozwijając tego wątku, można zauważyć, iż może właśnie dzięki tamtej prowincjonalności zachował Lublin do dziś tak ujmujący przyjezdnych klimat. Gustaw Herling-Grudziński, częsty gość w "kozim grodzie," twierdził, że jako jedyny posiada Lublin atmosferę wschodniej, przedwojennej Polski, przede wszystkim miejsc takich jak Wilno i Lwów - i że właśnie dlatego chce się tu przyjeżdżać. Z tą sui generis prowincjonalnością wiążą się więc różne niedogodności, ale rzecz ma także swoje dobre strony. Jest więc Lublin - w odczuciu jego mieszkańców - miastem dostatecznie dużym, by można się w nim skryć i dostatecznie małym, by można się tu było odnaleźć. Jest to miasto akurat na miarę człowieka, czyli takie, jakim być powinno.

  Życzymy przybywającym Państwu spędzenia u nas wielu miłych chwil, przyjemnego wypoczynku - i serdeczne zapraszamy do częstego odwiedzania naszego grodu.

Redakcja



Posłowie. Uwagi konsultanta

  Przewodnik po Lublinie, opublikowany przez Wydawnictwo Test, wychodzi naprzeciw ważnym oczekiwaniom społecznym. Potrzeba wszechstronnej promocji naszego miasta i regionu wynika już z długotrwałego i wieloaspektowego niedowartościowania tego członu Polski. Szczególnie wyraziście ujawnia się ona teraz, na przełomie tysiącleci, w związku z położeniem Lubelszczyzny w sąsiedztwie Białorusi i Ukrainy. Sąsiedztwo to stwarza dla krainy pomiędzy Bugiem a Wisłą szansę odegrania znaczącej roli w procesach integrujących Europę Środkowowschodnią, a równocześnie przywołuje pamięć roli historyczno-kulturowej, odegranej przez nią w przeszłości, na rozległym pograniczu języków, religii i kultur, zwłaszcza w czasach Jagiellonów i Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Rysuje się więc zarówno wymóg ukazywania ludziom trwałych, aktualnych walorów ziemi i zamieszkującej ją społeczności oraz wiążących się z tymi walorami perspektyw rozwojowych, jak i wymóg kultywowania tradycji regionu. W przewodniku takim, jak prezentowany przez Wydawnictwo Test, główny akcent pada na pierwiastek tradycji i związanego z nią dziedzictwa. Książka pragnie unaocznić odbiorcy w przetworzonym przez człowieka krajobrazie (a krajobraz kulturalny Lublina i Lubelszczyzny nakłada się też na pełne uroku podłoże naturalne), w przestrzennym układzie skupisk osadniczych, w pomnikach architektury i innych sztuk, obraz dziejów grodu i ziemi tudzież dokonań ludzkich w dziedzinach kultury materialnej i duchowej. Specjalna ranga przysługuje w takim obrazie pięknu ukazywanych dzieł.

  Sygnalizowanym potrzebom wychodzi naprzeciw gromadzona od bardzo dawna oraz stale wzbogacana faktograficznie i problemowo wiedza o historii Lublina. W ostatnim czasie pojawiło sie szereg szczególnych bodźców do jej poszerzenia, artykułowania i propagowania. Należą do nich np. restauracja klejnotu polskiej kultury - Starego Miasta, odnawianie starych przedmieść tudzież cennych obiektów rozrzuconych po osadach, które w minionych stuleciach weszły do aglomeracji miejskiej Lublina (niekiedy tracąc prawa osobnych miast). Należą do nich podejmowane przez uniwersytety i pozauniwersyteckie instytucje naukowe miasta badania dotyczące wspomnianej problematyki kresów, pogranicza, "tygli" kulturowych czy ogólniej - funkcjonowania złożonych politycznie, etnicznie i religijnie układów dziejowych charakterystycznych dla naszej części Europy. Wywierają wpływ na zainteresowanie Lublinem i jego historią różne formy dialogu sąsiadujących ze sobą dziś i niegdyś narodów oraz dialogu religii (ekumenizm, dialog chrześcijańsko-żydowski). W kręgu oddziaływania wielu takich czynników wyrasta coś, co wolno nazwać "wyzwaniem turystycznym", adresowanym także do komórek badawczych, ale przede wszystkim do środowisk popularyzujących wspomnianą wiedzę. Postulowany rozwój ruchu turystycznego stanowić winien istotne narzędzie, a zarazem wyraz promocji miasta. Jemu to mają służyć nowe przewodniki, choć są one bardzo potrzebne i samym "tubylcom".

  Wypracowaną przez kompleks dyscyplin historycznych (historia bazująca na źródłach pisanych, archeologia, historia sztuki i in.) wiedzę o przeszłości miasta nie jest jednak łatwo wykorzystać przy opracowywaniu przewodnika o większych ambicjach. Z jednej strony spotykamy się z zalewem informacji, niekiedy o rozmaitym stopniu wiarygodności (np. w pracach przestarzałych, popularyzatorskich, poddanych określonej presji ideologicznej) oraz o różnej wadze problemowej (sprawa istotna także dla tekstów, w których ważną funkcje pełnią przykuwające uwagę odbiorcy ciekawostki). Z drugiej strony odnosi się często wrażenie, iż przy znamiennej dla dziejów Lublina różnorodności zjawisk i złożoności zagadnień występuje w znanym obrazie tychże dziejów wyjątkowo dużo luk, niejasności czy odmiennych zdań. Sporo wiadomości zebranych i w jakiejś mierze już opracowanych naukowo przez badaczy nie zostało ogłoszonych jeszcze drukiem. Inne są rozproszone po rozmaitych publikacjach. Występują zatem kłopoty w zakresie dostępu do interesujących danych, możności ich oceny oraz nadążania za postępem badań. Przewodnik po Lublinie, którego redaktorem jest Bernard Nowak, oparto o wyniki prac zespołu specjalistów badających dzieje i rozwój miasta. Od przedstawicieli owego zespołu pochodzą również zamieszczone w książce zarysy historii Lublina, dające generalną orientację w przedstawionym wcześniej materiale, rozdzielonym według tras zwiedzania. Nie znaczy to, że w granicach zadań wydawnictwa wykorzystano w pełni stan badań nad kwestiami, które mogłyby zainteresować osoby korzystające z Przewodnika. Książka wprowadza jednakowoż czytelnika, a jeszcze bardziej kogoś, kto sam podąży wytyczonymi w niej trasami, w wiedzę fachową poszerzoną o świeży dorobek humanistyki, wzbogaconą i uatrakcyjnioną przez ciekawy, wielotematyczny materiał ilustracji. O liczbie i przebiegu dwunastu tras decyduje topografia miasta oraz wymóg dokładnej informacji o wydarzeniach i obiektach. Stąd na przykład część poświęcona Staremu Miastu obejmuje aż trzy trasy. Zupełnie odrębną charakterem pozycję Przewodnika stanowi krótka część informująca o innych ciekawych miejscowościach Lubelszczyzny, przy czym jest to wyłącznie sygnalizacja walorów regionu, dość arbitralna w doborze obiektów i oczywiście nie podlegająca rygorom wymaganym od trzonu zasadniczego książki.

  Nie zajmujemy się częścią Przewodnika, która zawiera aktualną informację o Lublinie, przydatną dla odwiedzających miasto.

  Czytelnik otrzyma więc niewątpliwie w niniejszym Przewodniku spory zasób starej i nowej wiedzy o rozwoju, znaczeniu historycznym i zabytkach Lublina. Ktoś, kto nie chciałby poprzestać na turystycznym oglądzie naszego grodu, powinien wszelako pamiętać o sygnalizowanych wyżej ograniczeniach książki. Osoby opracowujące Przewodnik mogą spotkać się z uzasadnionym zarzutem, iż nie dotarły do szeregu wybitnych specjalistów i nie uwzględniły ważnych publikacji odnośnie do takich lub innych dziedzin historii miasta. Wiadomo, że są w owej historii obszary słabo przebadane, a nawet, z różnych względów, nietknięte badaniami. Wiadomo również, iż w literaturze przedmiotu utrzymują się siłą inercji rozmaite stwierdzenia co najmniej nieścisłe. Odnośnie do wielu kwestii trwa dyskusja, w którą niepodobna głębiej tu wnikać. Zdarza się przy tym, że kontrowersyjne względem siebie hipotezy ujmują ten sam problem zdecydowanie odmiennie, przy zbliżonym stopniu prawdopodobieństwa. Jest to znamienne zwłaszcza dla najstarszej historii ośrodka, oświetlonej bardzo skąpymi przekazami pisemnymi i wprawdzie bogatszymi, ale w wielu aspektach badawczych niejednoznacznymi materiałami z wykopalisk. Rzecz przytrafia się zresztą i przy materii okresów późniejszych. Zauważmy wreszcie, iż na bieżąco ukazują się drukiem rezultaty prowadzonych aktualnie badań, których nie sposób już w przygotowanym wydawnictwie zużytkować.

  Wszystko to nie może podważyć podstawowego faktu: prezentowany Przewodnik jest pozycją bardzo cenną, odpowiadającą na palące, wskazane wyżej potrzeby.

  Scharakteryzowana uprzednio sytuacja luk i ograniczeń pozostaje w zasadzie sytuacją typową przy powstawaniu tego rodzaju książki. I co jeszcze ważne - idzie przecież o wydawnictwo, które może, a nawet powinno mieć kolejne wydania, otwarte szeroko na korektury i uzupełnienia.

Czesław Deptuła



Od Wydawcy

  Bóg stworzył ogród, a człowiek miasto - to zdanie, przywołując biblijny archetyp Raju, uświadamia nam, że fenomen cywilizacyjny, jakim jest każde civis, stanowi w historii ludzkości pozytywną odpowiedź człowieka na boskie wezwanie, by czynić sobie ziemię poddaną. Właśnie dzięki temu możemy nazywać miasta, wbrew poglądom Jana Jakuba Rousseau, sztucznymi rajami.

  Jeśli miewamy czasem okazję widzieć miasta z lotu ptaka, to z zainteresowaniem badamy wzrokiem jego inną niż na co dzień twarz - widzimy kolorowe, pochyłe płaszczyzny dachów, korytarze ulic i małe, ludzkie drobiny poruszające się jak mrówki utartymi, w miarę bezpiecznymi szlakami. Ten widok, taka panorama dziwi nas bardziej, niż własne, zawsze z niedowierzaniem odbierane od fotografa zdjęcia. Jeżeli jednak wznieść się jeszcze wyżej i popatrzeć na miasto z pokładu samolotu - bądź oglądać je na zdjęciach satelitarnych - wtedy zobaczymy rzecz jeszcze inną. Że miasto, otoczone jednorodnymi terenami pól i lasów, jest tam w dole jak dziwny znak zorganizowany z twardego, zagęszczonego materiału - znak zbudowany z cegieł, kamienia, metali i żelbetu. Znak, który być może adresujemy od stuleci do innych, mieszkających nad nami istot — być może też do Kogoś, kto ciągle jest gdzieś tam, nad nami. Jeżeli więc w taką stronę kieruje się czasem nasza wyobraźnia, to nie ma nic zaskakującego w tym, że tyle razy stawało się miasto przedmiotem literackich i naukowych, historycznych opisów. Nic też dziwnego, że do miasta - wyrażając bardziej lub mniej świadomy podziw dla jego fenomenu - zdążamy najchętniej. Fenomenu dziesięciomilionowego Paryża, małego Krakowa, dwunastomilionowego Londynu czy do perły takiej jak Sandomierz, Kazimierz bądź Zamość. Wypoczywać jedziemy na wieś lub nad wodę, ale poznawać zawsze do miasta. Wieś jest tylko troszkę skondensowaną naturą, zaś miasto owocem pracy człowieka i jego interesownej, dostosowawczej inteligencji. Narastało przez wieki - i ciągle narasta, pokrywając poprzednie wyglądy, warstwy i sensy nowymi znaczeniami. W takim ujęciu jest wielowarstwowym palimpsestem, kamiennym pergaminem, na którym dla każdego coś interesującego napisano.

  Zapisywano ten palimpsest przez tysiąclecia - najpierw wydłubując na powierzchni najprostsze ziemianki, potem kładąc kamienie i otaczając własne terytorium jakimś, choćby najprymitywniejszym, ogrodzeniem. Dzisiaj znajdujemy tamtego życia relikty - glinianą skorupę, spinkę do włosów ówczesnej piękności, rylec do czyszczenia skóry upolowanego zwierza czy jakieś inne, ukryte przed okiem drobiazgi. To są warstwy najstarsze, najgłębsze, na których mamy inne, nakładane na siebie od siedemdziesięciu tysięcy lat, tak dawno, jak datuje się gatunek homo sapiens. My, dzisiaj, chodząc po mieście częstokroć w ogóle nie widzimy, że tuż obok patrzy na nas nawet jeśli nie pięć tysięcy, to pięćset lat dziejów. Mury pamiętające wysiłek Kazimierza Wielkiego, park założony z inicjatywy inżyniera gubernialnego albo kościółek - a czasem już tylko po nim plac - ufundowany przez zapomnianego króla. Warto czasem, choćby w okresie wakacji, popatrzeć na swoje i obce miasto właśnie jako na owoc wysiłku naszych poprzedników. Dlatego, gdy już pisze się o zamkach, domach i zabytkach, trzeba wymieniać także architektów i budowniczych. To nie jest tylko sucha informacja, wyliczanka; jest to także hołd dla tych, którzy przed nami, na różne, dla nich możliwe sposoby się trudzili.

  Z podobnego powodu przytaczaniu zawsze - o ile jest to tylko możliwe - nazwiska zasłużonych dla miasta dobroczyńców i fundatorów. Intencji tej przyświecają słowa blisko związanego z Lublinem wybitnego poety oświecenia, biskupa Ignacego Krasickiego:

Nie ten godzien pamięci, kto gnębił, kto zdzierał
Nie ten, kto łzy wyciskał, lecz kto je ocierał.


x x x

  Świadomość tego wszystkiego, o czym można tu tylko okazjonalnie wspomnieć, narastała w miarę, jak zbieraliśmy coraz to bardziej rozbudowujący się materiał historyczny i ikonograficzny oddanego właśnie do rąk Czytelniczych Przewodnika. Uświadamialiśmy sobie to, co dzisiaj odczytujemy już jako oczywistość - mianowicie, że tak samo jak mury, tak i wiedza o mieście to efekt pracy wielu pokoleń. Ostatecznie także i o tym mówi znane przysłowie - że miasta ludźmi stoją, nie murami ani domami. Dlatego zawsze towarzyszyła nam pełna pokory świadomość, że nasza praca to dzieło zbiorowe nie tylko w tym sensie, że powstało wysiłkiem redagującej go grupy, ale także dlatego, że opiera się na osiągnięciach osób, które co prawda bezpośrednio w jego przygotowaniu nie uczestniczyły, lecz bez których wkładu by po prostu nie zaistniał. Ich lista sięga pierwszych kronikarzy i archiwistów, a kończy się na tych, którzy choć często nic nie piszą, mają o mieście olbrzymią, wynikającą z przewodnickiej praktyki wiedzę.

  Do tego grona trzeba nam przede wszystkim zaliczyć regionalistów i historyków. Z ich dorobku, redagując nasz tekst, korzystaliśmy wielokrotnie. Muszą tu więc tutaj pojawić się nazwiska osób znamienitych, długa lista współ-Autorów, na której nie sposób by nam pominąć znawców przedmiotu takich jak Tadeusz Adamek, Barbara Dobrowolska, Ewa Jabłońska-Deptułowa, Ireneusz J. Kamiński, Marek Kuryłowicz, Mieczysław Kurzątkowski, Tomasz Panfil, Tadeusz Radzik, Jan Skarbek, Wiesław Śladkowski, Adam Andrzej Witusik, Jan Ziółek i Jerzy Żywicki.

  Lista nie jest oczywiście pełna, gdyby jednak wymieniać wszystkich, rozrosłaby się w sporą bibliografię. Tytułem dopełnienia przytaczamy taką na końcu książki - także po to, by osoby zainteresowane poszerzeniem wiedzy o mieście otrzymały wskazówki o pracach, które szerzej niż Przewodnik pozwolą im zapoznać się z dziejami Lublina.

  Szczególnie cenną pomoc znajdowaliśmy u autorów przewodników poprzednich. Tu cztery osoby trzeba wymienić koniecznie. Mamy więc na myśli Marię hrabinę Ronikerową i Hieronima Łopacińskiego, autorów Ilustrowanego przewodnika po Lublinie sprzed dokładnie stu lat, oraz Henryka Gawareckiego i Czesława Gawdzika, autorów Przewodnika, który o dwadzieścia lat poprzedza naszą publikacje.

  Urokliwa, pełna staroświecczyzny opowieść o mieście M. A. R. i H. Łopacińskiego przywołuje świat sprzed obydwu wojen, które tak zasadniczo zmieniły widzenie i obraz życia, nabierającego z początkiem wieku gwałtownego przyspieszenia. W opowieści autorów najbardziej chyba urzeka owe illo tempore, pozaczasowość, trudna dziś do znalezienia gdzie indziej, niż poza kartami literatury pięknej.

  Podobne wrażenie wynosi się z Przewodnika autorstwa H. Gawareckiego i Cz. Gawdzika — bo choć świat przez stulecie bardzo się rozpędził, to przecież nie dla osób znających historię i czerpiących z niej wiedzę. Pozycja tych znawców przedmiotu, wraz z tytułem 0 dawnym Lublinie, była i jest dla nas niedościgłym wzorem. Można doprawdy żałować, iż nie ma dziś w mieście takich właśnie, posiadających niezwykle potrzebny przy pisaniu przewodnika dar gawędy, osób. Tamci autorzy i dzisiejsze możliwości poligraficzne złożyłyby się niechybnie na dzieło, na które Lublin i jego historia, bogata i znacząca nie tylko w polskim, ale i europejskim wymiarze, ciągle jeszcze czeka.

x x x

Przewodnik jest pracą zbiorową na jeszcze dwa inne sposoby. Jest oczywiście dziełem grupy wymienionej na stronie redakcyjnej książki, ale także efektem współpracy i życzliwości wielu kolegów, znajomych i przyjaciół, pomagających i wspierających przedsięwzięcie w najtrudniejszych dla nas momentach. Niewdzięcznością byłoby choć niektórych z nich nie wymienić.

  A więc niech przyjmą podziękowania - in ordinem alphabeti - Panie i Panowie:

Renata Bartnik, która niestrudzenie poszukiwała materiałów ikonograficznych; Janusz Bodio, który potrafił nas natchnąć do lepszych niż nasze pomysłów; Krzysztof Boreczek, uważny czytelnik części historycznej; Grupa C-2 oraz Studio mm, służące profesjonalnym wsparciem komputerowym; pan Zbigniew Fronczek, mistrz w sprawach stylu; bezkompromisowa w kwestiach metodologicznych Grażyna Jakimińska; Monika Konkolewska i Marzena Gałecka, pomocne radą i ikonograficznym zapleczem.

  Niechże nie będą przez nas pominięci pełni niezmiennej życzliwości znawcy historii i tajników miasta - Jan Magierski i Zygmunt Nasalski.

  Na osobne wyróżnienie zasługuje współpracujący ze strony Urzędu Miasta dyrektor Jan Rybojad oraz kierownik Biura Promocji Miasta, Piotr Rybojad, wraz z Hanną Protasiewicz. Laudacje należą się też służącemu wszelkiego rodzaju pomocą Markowi Słomianowskiemu oraz korygującym całość przedsięwzięcia - prof. Czesławowi Deptule i Maciejowi Sobierajowi.

  Trudno, jak zwykle w takim przypadku, kogoś mimowolnie nie pominąć, niemniej w stosunku do trojga osób jest to niemożliwe; były obecne przez cały czas powstawania Przewodnika. Elżbieta Mącik bezinteresownie i na wiele sposobów wspierała przedsięwzięcie. Dalej - sam Zbigniew Nestorowicz, który podtrzymywał nasze wysiłki ciągłym zainteresowaniem, szczodrze użyczając - jak to w Jego zwyczaju - swych przebogatych zbiorów. Wreszcie, last but not least, Marek Stasiak, służący swą przepastną wiedzą o Lublinie o każdej porze dnia i nocy - i, doprawdy, w pełni zasługujący na honorowy tylko tytuł Wielkiego Nocnego Konsultanta.

  Wszystkim tym Osobom - oraz Tym, których nazwiska tylko przez słabość zawodnej już pamięci nie zostały tu wymienione - serdecznie dziękuję.

Bernard Nowak, Lublin, w grudniu 2000 r.



  * Wydawca dziękuje za finansową pomoc przy opracowywaniu publikacji następującym przedsiębiorstwom, instytucjom oraz firmom (w kolejności alfabetycznej):

  Biuro Projektów Urbanistyki i Architektury "EM" Sp. z o.o., Drexpol Holding, firma Food Group Sp. z o.o., Lubelskie Towarzystwo Ziemskie, Lublin DIS - E. Leclerc, Makro Cash and Carry, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Ośrodek Rozpowszechniania Polskiej Akademii Nauk, Pizzernia Acerna, Przedsiębiorstwo Hotelowe Jakubowice, Przedsiębiorstwo Budgor, Radio Lublin, sklep Proszę Słonia, Salon Sztuki Antyk, Telekomunikacja Polska SA, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Woka Sp. z o.o.

  Przewodnik ukazał się dzięki finansowemu wsparciu SUPERjEDEN oraz lubelskich zakładów Lubmeat, powstałych na bazie zakładów budowanych w latach 1927-1929, we współpracy z amerykańską firmą Ulen & Company.




Jeden z tropów...





historia
katalog
serie wydawnicze
nowości
galeria

Jesteś w witrynie lubelskiego Wydawnictwa TEST;
osobne witryny to strona domowa Bernarda Nowaka i jego Przewodnika po Lublinie

Wydawnictwo TEST
Bernard Nowak - home
Lublin - przewodnik